POD EGIDĄ FUNDACJI PZU – KULTURA ROMSKA

W ramach realizacji projektu Pod  rękę z kulturą, współfinansowanego przez Fundację PZU, uczniowie naszej szkoły dotychczas uczestniczyli w zajęciach z cyklu Na własnym podwórku… Tarnów i okolice.

Po zapoznaniu się z pojęciem kultury ludowej postanowiliśmy przybliżyć uczestnikom projektu zagadnienia związane z kulturą Romów, jako że Tarnów ma bliskie konotacje z tą grupą etniczną, a Oddział Etnograficzny Muzeum Okręgowego w Tarnowie prowadzi zajęcia tematyczne związane ze stałą wystawą „Romowie – Historia i Kultura”.

Jak my to widzimy…

Wprowadzeniem nas w krąg kultury romskiej był udział w projekcji filmu „Papusza”, który jest opartą na faktach dramatyczną historią Bronisławy Wajs, pierwszej romskiej poetki. Papusza w swej wrażliwości twórczej porównywana jest do Fridy Kahlo i Sylvii Plath – choć niestety nie tak znana. „To piękny, poruszający film o cenie wolności, tworzenia i wielkiej wrażliwości” – donosili krytycy tuż po premierze. Na nas też wywarł nieopisane wrażenie. Dzieje kobiety wymykającej się z romskiego taboru, żeby móc brać lekcje pisania, oskarżonej o zdradę „cygańskich tajemnic”, brutalnie odrzuconej przez własną społeczność, która ją ukształtowała, przybliżyły nam mentalność Romów.

Po obejrzeniu filmu długo dyskutowaliśmy o absurdalności postawy zbiorowości romskiej wobec Papuszy, jednocześnie próbując zrozumieć zasady rządzące ich światem i przekonując się wzajemnie, iż mają prawo do takiej alienacji. Chociaż dyskusja nie została jednoznacznie rozstrzygnięta a pani wciąż przypominała nam, czym jest tolerancja, zajęcia pobudziły naszą ciekawość i chętnie wybraliśmy się do muzeum na lekcję o Romach.

W tarnowskim muzeum z prezentowanego filmu oraz barwnych opowieści pani prowadzącej dowiedzieliśmy się wielu istotnych rzeczy o Romach popularnie zwanych Cyganami. Pani prowadząca lekcję rozpoczęła od zabawy w skojarzenia i była mile zaskoczona, że Cyganie kojarzą się nam z muzyką, kolorowym strojem, wróżbami, wędrownym niedźwiedziem, czyli pozytywnie. Uświadomiła nam przede wszystkim to, iż jest to grupa etniczna pochodząca z Indii, a pierwsze wzmianki o Romach w tekstach i ikonografii pochodzą z XV w. Szokowały nas opowieści o zwyczajach Romów, szczególnie o pozycji i roli kobiety, która na szacunek zasługuje dopiero jako sędziwa matrona. Cyganka całe życie jest podporządkowana mężczyźnie, pierw ojcu, później mężowi, którego wybierają jej rodzice, a za mąż wychodzi w wieku kilkunastu lat. Ponadto nie powinna nosić rozpuszczonych włosów, ani spódnic odkrywających nogi. Zaskoczył nas także sposób przygotowywania posiłków, prawdziwa Romka ma osobny garnek do mięsa, osobny do warzyw, osobny do ryb. Choć pani prowadząca tłumaczyła, że wszystko to wynika z romanipen, czyli zasad, które z kolei wywodzą się z kultury ludów Azji, a także koczowniczych ludów Europy, to nam, współczesnym nastolatkom wychowanym z dala od tabu, po prostu nie mieści się to jakoś w głowie. I choć znów usłyszeliśmy, że Cyganie są hermetyczną grupą, że wręcz rygorystycznie przestrzegają zasad i strzegą obyczajów, nadal nie rozumiemy dlaczego małe otwarcie się na świat miałoby spowodować upadek kultury romskiej. Mamy świadomość, że Romowie są nacją szczególnie narażoną na przejawy nietolerancji. Historia pokazała jak istniejące w wielu europejskich społeczeństwach antycygańskie uprzedzenia sprawiły, iż Romowie często stawali się ofiarami represji i krwawych prześladowań. Warto przypomnieć, że w czasie II wojny światowej miała miejsce planowana, masowa eksterminacja Romów, przeprowadzana zarówno w niemieckich obozach koncentracyjnych, jak również w gettach oraz podczas licznych egzekucji. Szacuje się, iż w jej wyniku życie mogło stracić od 200 tys. do 2 mln osób. To przerażające do czego prowadzi nietolerancja. A przecież nie musimy rozumieć, wystarczy szanować – za cudną muzykę, kolorowy strój, tradycyjne profesje, za wierność tradycji, za trwanie.

Wiedzy zdobyliśmy ogrom, ale nie sposób tu wszystko spisać. Na zakończenie coś z „Romano abecadło”: Miri worba ćacipen!

Galeria zdjęć >>