POD EGIDĄ FUNDACJI PZU – KULTURA LUDOWA

     W ramach realizacji projektu Pod rękę z kulturą, współfinansowanego przez Fundację PZU, uczniowie naszej szkoły dotychczas uczestniczyli w zajęciach z cyklu Na własnym podwórku… Tarnów i okolice.

Między innymi, po analizie haseł słownikowych, tekstów publicystycznych oraz wypowiedzi „ludzi kultury”, odpowiedzieli sobie na pytanie Czy kultura może być wysoka? I, choć trudno zaprzeczać słowom Tomasza Raczka, który stwierdził, iż „Podział na kulturę wysoką i masową […] nie ma już sensu, bo przestrzeń elektroniczna skutecznie zabija wszelkie odruchy elitaryzmu.”, to przecież nie sposób nie zgodzić się z wywodami socjologów i antropologów. Ostatecznie przyjmujemy, że kultura może być wysoka, choćby tylko z punktu widzenia odbiorcy, który musi mieć odpowiednie kompetencje kulturowe, czyli po prostu wiedzę z zakresu literatury, muzyki, malarstwa czy teatru. To tak jak z epitetem, wydawałoby się najprostszym ze środków stylistycznych, aby wiedzieć jak wygląda Ewa o alabastrowej cerze, trzeba wiedzieć, co to jest alabaster.

Ponieważ znawcą tematu, w naszym przypadku ekspertem od kultury, nie zostaje się od razu, postanowiliśmy zgłębić zagadnienie kultury ludowej. Naszym regionalnym zagłębiem twórców ludowych jest Zalipie, w którym spędziliśmy czerwcowe popołudnie. W zagrodzie Felicji Curyłowej przywitała nas wnuczka wybitnej zalipiańskiej malarki, pani Wanda Racia. Dom wyposażony jest w oryginalne meble oraz narzędzia rolnicze, sprzęty, naczynia, elementy stroju ludowego, oleodruki i pamiątki po zmarłej artystce. Zagroda została zachowana w identycznej postaci, w jakiej istniała za życia malarki. Całe otoczenie budziło ogromne zainteresowanie uczniów, którzy zasypywali pytaniami panią Wandę. Jej rozległa wiedza i wspomnienia z dzieciństwa przybliżyły nam obraz Felicji Curyłowej malarki, ale także kobiety, gospodyni i społecznicy. Poznaliśmy zatem techniki malowania tradycyjnych kwiatów oraz aspekty życia codziennego małopolskiej wsi. Z wielkim entuzjazmem wszyscy wpisali się do Księgi Pamiątkowej, po czym przystąpili do robienia kwiatów z bibuły. W arkana sztuki naszą młodzież wprowadziły panie zalipianki. Artystyczne wysiłki młodych twórców zaowocowały bajecznym bukietem kwiatów. Ciekawostką Zalipia jest także kościół o niecodziennym wystroju, w którym malunki i oryginalne, haftowane ornaty są autorstwa mieszkanek Zalipia. Bogatsi o wiedzę i nowe umiejętności, gotowi stworzyć wystawę wytworów własnych – Zalipiańskich kwiatów, wróciliśmy do Tarnowca.

Galeria >>