Pod egidą Fundacji PZU – w Teatrze im. Juliusza Słowackiego

W ramach realizacji projektu Pod  rękę  z  kulturą, współfinansowanego przez Fundację PZU, uczniowie naszej szkoły uczestniczą w zajęciach z cyklu  Za miedzą…

Jedne z zajęć przybrały niecodzienny charakter, gdyż odbyły się w cudownych murach Teatru im Juliusza Słowackiego w Krakowie. Przypomnijmy, że budynek teatru do użytku oddano w 1893 r. Fasada zwieńczona jest alegorycznymi postaciami: z lewej Poezja, Dramat i Komedia, z prawej Muzyka, Opera i Operetka. Poniżej gzymsu znajdują się alegoryczne popiersia Wesołości i Smutku, a na szczycie – posągi młodzieńca w kontuszu (Tadeusz) i młodej kobiety w szlacheckim stroju (Zosia).Na froncie fasady widnieje napis „Kraków narodowej sztuce”. Wśród dyrektorów teatru były takie znakomitości, jak Józef Kotarbiński, Lucjan Rydel, Juliusz Osterwa czy bliski nam – Ludwik Solski.

W tym przesiąkniętym historią otoczeniu uczniowie klas gimnazjalnych mieli możliwość obejrzeć spektakl „Maskarada” wg Lermontowa, dzieło należące do kanonu światowego dramatu. „To pasjonująca, pełna intryg i niespodziewanych zwrotów akcji, a zarazem bardzo przejmująca opowieść o miłości, zatraceniu, obsesji zdrady i tragicznej pomyłce.” Całość w doborowej obsadzie i niezwykłej reżyserii jednego z najwybitniejszych współczesnych dramatopisarzy i reżyserów rosyjskich Nikołaja Kolady.

„Na jednej z maskarad bliscy sobie ludzie bawią się osobno, bo świąteczne – materialne – maski przysłaniają te codzienne, mentalne. Piękny książę poznaje urodziwą niewiastę, a ta ofiarowuje mu przypadkiem znalezioną błyskotkę. Cudeńko należało wcześniej do najniewinniejszej z istot, którą jego utrata będzie kosztować więcej, niż można się spodziewać. Stanie się tak, ponieważ zazdrość silniejsza jest od miłości.”

Trzygodzinny spektakl, za sprawą cudownego anturażu oraz brawurowej gry aktorskiej, minął niepostrzeżenie zostawiając nas pod urokiem chwili i… z pytaniem – dlaczego, zakładając maskę, tak łatwo zapomnieć kim się jest?